Rosyjską i polską administrację publiczną od dawna łączą te same wzorce kulturowe jeśli chodzi o wydawanie publicznych pieniędzy. Polscy specjaliści od ustawianych przetargów muszą jednak niewątpliwie zazdrościć swoim rosyjskim kolegom rozmachu i bezczelności.
Po wielkiej aferze z ustawą refundacyjną Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji triumfalnie informuje, że Centralny Wykaz Ubezpieczonych będzie teraz dostępny przez Internet.
Alert24 opisał dzisiaj "makabryczne warunki" w Szpitalu Onkologicznym w Warszawie. Przed oczami stanęły mi sceny, które niedawno ogladałem w krakowskim Szpitalu Dziecięcym w Prokocimiu.
Komisja Europejska cofnęła finansowanie dla aplikacji "Syriusz" z powodu nieprawidłowości przy zamówieniu systemu. Rząd, poza zwrotem 50 mln dofinansowania, może jeszcze dostać karę w wysokości 70 mln zł.
Rząd planuje przeznaczyć część pieniędzy wpłacanych przez operatorów komórkowych na zakup komputerów dla uczniów z pięciu roczników. Uzasadnienie tej decyzji jest jednak dość wątpliwe.
Na stronie Sejmu można znaleźć ciekawe wystąpienie Wojciecha Wiewiórowskiego (GIODO) poświęcone ochronie prywatności w systemach informacyjnych służby zdrowia.
GUS udostępnił wersję demo aplikacji do Narodowego Spisu Powszechnego, przez którą będzie można samemu wypełnić ankietę spisową. Przyjrzałem się jej z punktu widzenia używalności.
MSWiA wystawiło właśnie projekt rozporządzenia Krajowe Ramy Interoperacyjności, które regulować będzie zasady tworzenia systemów informatycznych w administracji i nieobowiązujące już rozporządzenie o minimalnych wymaganiach.
Gdybym miał wskazać pomniki marnotrawstwa, niekompetencji, kolesiostwa i szemranych układów w informatyzacji polskiej administracji publicznej to są nimi systemy SIMIK, RUM oraz kwalifikowany podpis elektroniczny. Zapraszam do głosowania.